Eliminacje do XIV Diecezjalnych Mistrzostw Ministrantów w Futsalu

wpis w: Uncategorized | 0

W dniu dzisiejszym (08.02)  na Hali Sportowej przy Gimnazjum im. 25 pp AK w Żarnowie odbyły się Eliminacje do XIV Diecezjalnych Mistrzostw Ministrantów w Halowej Piłce Nożnej. W rozgrywkach wzięło udział 14 parafii z terenu Diecezji Radomskiej. Drużyny grali systemem grupowym (A-F), i tylko jedna parafia mogła wyjść z każdej grupy. Jak co roku organizatorami Diecezjalnych Mistrzostw Ministrantów są parafie: Żarnów pw. Św. Mikołaja oraz Opoczno pw. Św. Bartłomieja. Drużyny, które wyszły z grup spotkają się już 08 marca na Mistrzostwach Diecezjalnych Ministrantów w Opocznie i Żarnowie. Serdecznie gratulujemy wszystkim uczestnikom.

Lista grup :
(kolorem czerwonym, pogrubionym zostały zaznaczone parafie, które wyszły z grupy)

GRUPA- A (ministranci- szkoła podstawowa)

1. Petrykozy– 9 p.
2. Tomaszów Mazowiecki
3. Sławno
4. Smardzewice

GRUPA- B (lektorzy młodsi- gimnazjum)

1. Petrykozy– 7 p.
2. Wilczkowice
3. Sławno
4. Opoczno Podwyższenia Krzyża Świętego
5. Tomaszów Mazowiecki
6. Smardzewice

GRUPA- C (lektorzy starsi- szkoła ponadgimnazjalna)

1. Petrykozy– 10 p.
2. Tomaszów Mazowiecki
3. Sławno
4. Smardzewice
5. Opoczno Podwyższenia Krzyża Świętego

GRUPA- D (ministranci- szkoła podstawowa)

1. Białaczów– 4 p.
2. Kunice
3. Libiszów

GRUPA- E (lektorzy młodsi- gimnazjum)

1. Modliszewice– 6 p.
2. Libiszów
3. Domaszno

GRUPA-F (lektorzy starsi- szkoła ponadgimnazjalna)

1. Libiszów– 9 p.
2. Sarbice
3. Opoczno Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny
4. Białaczów
5. Węgrzyn

Print Friendly, PDF & Email

Zbiórka

wpis w: Uncategorized | 0

W czwartek, dnia 12.12 br., odbędzie się zbiórka wszystkich ministrantów o godzinie 17.30. Zapraszamy wszystkie osoby, które należą do tego grona, a także osoby pragnące zapisać się.

Print Friendly, PDF & Email

Odpust św. Mikołaja

wpis w: Uncategorized | 0

W dniu dzisiejszym w naszej parafii obchodzimy odpust ku czci św. Mikołaja– Patrona naszej świątyni.

Św. Mikołaj, biskup jest patronem dzieci, Rosji, żeglarzy, rybaków i więźniów. Niemal wszystko, co wiemy o świętym, ma swe źródło w legendach. Mówi się, rodzice odumarli go młodo, a on rozdał majątek ubogim i został mnichem; ponoć nawet był przez pewien czas więziony za swą wiarę. Na pewno wiemy jedynie, że na początku IV wieku był biskupem Miry, w pobliżu dzisiejszej granicy grecko-tureckiej. Legenda głosi też, że gdy jeden z jego wiernych nie mógł zebrać wina dla swoich trzech córek, Mikołaj nocą podrzucił mu przez okno woreczek złotych monet z wianem dla najstarszej, a później tak samo pomógł obu młodszym. Gdy uszczęśliwiony ojciec odkrył tożsamość tajemniczego dobroczyńcy, chciał się odwdzięczyć, lecz Mikołaj poprosił go, by nikomu nie wspomniał o jego czynach. Legenda o św. Mikołaju leżu u źródeł chrześcijańskiej tradycji obdarowywania najbliższych prezentami w świętą Bożego Narodzenia.  Jego atrybutu to: trzy złote kule na księdze, lub troje dzieci w cebrzyku, kotwica i okręt, w ręce pastorał.

O godz, 12.00 w naszym parafialnym Kościele odbyła się uroczysta Msza Św., której przewodniczył i homilię wygłosił  ks. rekolekcjonista Gustaw Kaczkowski . W ramach  odpustu nie zabrakło dziękczynnego „Te Deum”, a także nabożeństwa do św. Mikołaja.

W dniu dzisiejszym kończymy również Rekolekcje Adwentowe, które rozpoczęły się w środę- 4.12, a które wygłaszał ks. Gustaw Kaczkowski.

O znaczeniu rekolekcji w atmosferze głębokiego wyciszenia przypomniał Benedykt XVI, mówiąc:

„W naszej epoce coraz silniejszy jest wpływ sekularyzmu, a z drugiej strony powszechnie odczuwa się potrzebę spotkania z Bogiem. Oby więc nie zabrakło dziś możliwości dawania miejsca intensywnemu słuchaniu Słowa w ciszy i modlitwie. Bardzo odpowiednimi miejscami dla takiego doświadczenia duchowego są zwłaszcza domy rekolekcyjne. W tym celu trzeba je wspierać materialnie i zapewniać im odpowiedni personel”.

 

Bardzo serdecznie dziękujemy ks. Gustawowi za wygłoszenie Rekolekcji Adwentowych- Bóg Zapłać!

Print Friendly, PDF & Email

Adwent- Czas radosnego oczekiwania

wpis w: Uncategorized | 0

Słowo adventus w języku łacińskim oznacza przyjście. Choć obecnie nieodłącznie kojarzy się z chrześcijaństwem, wywodzi się z kultury pogańskiej. W starożytnym Rzymie używano go na określenie przybycia bóstwa bądź też uznawanego za bóstwo cesarza do świątyni. Oznaczało także rozpoczęcie sprawowania władzy przez cesarza oraz rocznicę tego zdarzenia. Rozumienie słowa adventus już po zaadaptowaniu do realiów świata chrześcijańskiego także odbiegało od jego współczesnego pojmowania. Początkowo oznaczało samo narodzenie Chrystusa – Jego przyjście, jak również święto Narodzenia Pańskiego.

Początkowo nie było specjalnie wyróżnionego czasu przygotowania przed obchodami Bożego Narodzenia. Z takim właśnie czasem o charakterze pokutnym, spotkamy się w IV wieku na terenie Galii i Hiszpanii. Tam jednak był to czas przygotowania do święta Objawienia Pańskiego. W historii Kościoła Zachodniego można zaobserwować różnice zarówno w długości trwania Adwentu jak i sposobie jego przeżywania. Od czasów papieża Grzegorza Wielkiego (VI/VII w.) Adwent trwał cztery tygodnie (cztery niedziele). Istota przygotowań ograniczała wówczas się do sfery liturgicznej. Wpływy galijskie doprowadziły rozpowszechnienia się w Kościele Zachodnim charakteru pokutnego Adwentu. Od czasu Soboru Trydenckiego (XVI w.) Adwent, podobnie jak Wielki Post, włączano do „czasów zakazanych”.

Obecnie w liturgii podkreśla się podwójny wymiar Adwentu. Jest to czas, który  przygotowuje na obchody Narodzenia Pana, a jednocześnie przypomina o ciągłym czekaniu na Jego powtórne przyjście. W Liście Pasterskim Episkopatu Polski na Adwent Roku Pańskiego 2013 kardynałowie, arcybiskupi i biskupi przypominają, że „Nie jest to czas umartwień, ale porządkowania naszych sumień i naszego życia.” Przedstawiciele Kościoła nazywają Adwent „szkołą czekania”, wspominając w liście, że tegoroczny Adwent zbiega się z czasem oczekiwania na rocznicę Chrztu Polski oraz kanonizację Jana Pawła II.

Różne są sposoby przeżywania Adwentu. Prócz tradycyjnych spotkać można także te idące z duchem czasu. Dostępne są, na przykład, internetowe rekolekcje adwentowe. Takie właśnie organizują Robert „Litza” Friedrich i dominikanin ojciec Adam Szustak. Kolejne odcinki rekolekcji zatytułowanych Wilki Dwa będą się pojawiać na Facebooku. Ojciec Grzegorz Kramer, jezuita z Krakowa, także ewangelizuje w Internecie. Utworzył na Facebooku wydarzenie Czekamy na narodziny brata. Sam zamieszcza taki opis wydarzenia: „Co roku wszystko powtarzamy od początku. Wspominamy czas czekania na Jezusa, Jego Narodzenie, Życie, Mękę, Śmierć, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie. Robimy to, by sobie WSZYSTKO przypomnieć i nadać temu świeżości. Każdego roku obrasta to w tłuszcz „ja wiem” i Bóg ma coraz mniej możliwości dotarcia do nas. Kiedy ma narodzić się dziecko, cała rodzina czeka w napięciu. Rodzice myślą o zdrowiu i bezpieczeństwie i o tym, kim będzie ich dziecko.” Chodzi o to by przyjrzeć się Jezusowi, o którym jest mowa w Ewangelii z danego dnia i przez to „próbować zrozumieć JAKI JEST”. Rozważania Ewangelii można znaleźć na blogu ojca Grzegorza.

Wybierając własny sposób przeżywania Adwentu nie można zapomnieć, że żywy Bóg jest obecny w sakramentach i podczas Mszy Świętej. Wszelkie środki mają ostatecznie prowadzić do osobistego spotkania z Jezusem w Eucharystii. W liturgii adwentowej znaczące miejsce zajmuje Maryja jako ta, która jest wzorem przyjmowania Boga. O Jej wstawiennictwo możemy prosić, gdy modlimy się o dobre przygotowanie na przyjście Pana – to teraz i to powtórne.

Choć do nocy Narodzenia Pańskiego jeszcze daleko, warto przyjrzeć się scenie z Ewangelii św. Łukasza, w której anioł ogłasza pasterzom przyjście na świat Zbawiciela: „I rzekł do nich anioł: «Nie bójcie się! Zwiastuję wam radość wielką (…)»” (Łk 2, 10) W Adwencie czekamy na Boga. Czekamy na wielką radość. Bóg przynosi wielką radość. To wszystko może brzmieć abstrakcyjnie. Można by powiedzieć, że Jezus już się narodził a teraz mamy chwilę na, może i miłe, ale tylko wspomnienia. Szokującą prawdę o obecności Boga i czekaniu na Jego przyjście przypomina ostatnia zwrotka znanej kolędy Wśród nocnej ciszy:

I my czekamy na Ciebie Pana

A skoro przyjdziesz na głos kapłana

Padniemy na twarz przed Tobą

Wierząc żeś jest pod osłoną

Chleba i wina.

Żywy Bóg przychodzi do nas w każdej Mszy Świętej. Jest taki sam jak wtedy w Betlejem. Zobaczyć Go w białym chlebie to tak samo jak uznać Boga w małym dziecku.

Hasło „Czekamy na przyjście Pana” może wydawać się znanym banałem. Ale tak właśnie jest – czekamy na Boga. Jezus, który urodził się w Betlejem, żyje i ciągle chce do nas przychodzić. Adwent jest czasem dla nas. Jeszcze raz możemy sobie przypomnieć prawdę o Bogu, który stał się człowiekiem. Już po zmartwychwstaniu Jezusa św. Paweł pisał o sobie w Liście do Galatów: „obecne moje życie jest życiem wiary w Syna Bożego, który  umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie”. Apostoł Narodów w następnym zdaniu dodaje: „Nie mogę odrzucić łaski danej przez Boga” (Ga 2, 20-21). Pan Jezus umiłował też ciebie. Pozwól mu przyjść i cię kochać.

WP_000185

Print Friendly, PDF & Email